Warszawo walcz!

Z Warszawą łączy mnie szczególna więź i obchody wybuchu Powstania Warszawskiego są dla mnie szczególnym wydarzeniem. My Polacy uwielbiamy wspomnienia. Wręcz sprawia nam przyjemność ciągłe rozdrapywanie martyrologicznych ran. Dla mnie obchody rocznicy 1 sierpnia 1944 roku są tymi, które autentycznie przeżywam. Gdybym wierzyła w reinkarnację, to pewnie bym opowiadała, że byłam sanitariuszką, która opatrywała rannych powstańców i w ogóle ze mnie morowa panna była.

Przy okazji wspominania Powstania Warszawskiego pojawia się pytanie o „sens” jego wybuchu. W mediach słychać wypowiedzi autorytetów. Nie chcę tutaj poddawać tego pod dyskusję. Jest wystarczająco dużo opracowań i źródeł historycznych, do których warto sięgnąć, aby samemu wyrobić sobie zdanie o tym co się stało w tamtych dniach. Prawdą jest też to, że na skutek działań wojennych straciliśmy piękne miasto. Odbudowana tuż po wojnie zabudowa w wielu miejscach pozostawia wiele do życzenia a czasem nawet znacząco różni się od oryginału.

Aby zrozumieć co straciliśmy trzeba zobaczyć jak wyglądała przedwojenna stolica i jaka była skala zniszczenia Warszawy podczas powstania.

A wracając do „sensu Powstania”, łatwo się wymądrzać dziś, ale postawmy pytanie „Co byśmy zrobili w obliczu utraty swojej Ojczyzny?” Trudno przewidzieć swoje zachowanie w obliczy tragedii jaką jest wojna. Na razie nie ma w Polsce konfliktu zbrojnego, nie toczą się walki. Jednak czy długo tak będzie? Kto wie, zewsząd dobiegają informacje o zbrojeniu się państw. Gustaw Herling Grudziński w „Innym świecie” opisał zachowania ludzi zesłanych do pracy w sowieckim gułagu. W ekstremalnych sytuacjach, człowiek ulega „zezwierzęceniu” i jego zachowanie jest nieprzewidywalne kiedy walczy o przetrwanie.

O 17:00 1-go sierpnia znów zawyją syreny. Miasto się zatrzyma, by oddać hołd minutą ciszy bohaterom tamtych dni, nie tylko powstańcom ale także mieszkańcom, którzy walczyli o swoją stolicę nie trzymając w ręku broni. To ważny dla mnie moment, chwila zadumy nad przeszłością i przyszłością, która byłaby inna gdyby nie doszło do powstania.

Z Powstaniem Warszawskim kojarzy mi się wiara i nadzieja młodych ludzi w wolność, że mimo trudności, upadków nie trzeba się załamywać, lecz należy powstawać i walczyć. Walczyć o siebie, swoich najbliższych, o to co dla nas w życiu ważne. Czasem wymaga to ogromnej siły, samozaparcia i determinacji, ale warto walczyć o samych siebie kiedy wszyscy zawiodą.

Advertisements

2 thoughts on “Warszawo walcz!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s