Małe szczęścia, czyli 6 rzeczy, na które lubię tracić pieniądze

Są rzeczy, na które nie drży ręka, kiedy wydaje się na nie pieniądze a widok portfela nabierającego smukłych kształtów nie przyprawia o zawał. Właśnie są rzeczy, na które aż chce się wydawać pieniądze, bo sprawiają, że nabywamy szczęście w sobie tylko wiadomych postaciach…

1. Książki

Jestem bibliofilem. Marzy mi się własny pokój biblioteczny w domu ze ścianami wypełnionymi od podłogi do sufitu regałami, których półki będą wypełnione książkami z niemal każdej dziedziny. Uwielbiam zapach farby drukarskiej świeżo zadrukowanych kart.

2. Herbata

Przygotowanie herbaty to mój mały rytuał. Parzona w dzbanku porcelanowym, a następnie rozlewana do filiżanek. Taka smakuje najlepiej. Piję przede wszystkim mieszanki czarnej herbaty z dodatkiem kwiatów lub owoców. A do moich ulubionych zaliczają się następujące m.in. rooibos, darjeeling.

3. Perfumy

Dla mnie to nie tylko zapach, ale głównie emocje, wspomnienia, miejsca. Perfumy to niewidzialne ubranie kobiety podkreślające jej temperament, charakter i wyjątkowość. Ja wdziewam zazwyczaj nuty kwiatowe: bergamotki, lipy, lilaku, bzu, róży, fiołku oraz nuty owocowe mandarynki, truskawki, malin. Całość wybranej kompozycji bywa doprawiona przyprawami korzennymi: goździkiem, gałką muszkatołowa. A jej dynamikę podkreśla piżmo, drzewo sandałowe, wanilia.

4. Czekolada

Pod każdą postacią: pralin, tabliczki, na sypko, na zimno, na ciepło… aromatyczna, o głębokim i intensywnym smaku, w którym ukryte są skarby miejsca skąd pochodzi. Mi najlepiej smakują afrykańskie czekolady deserowe. Rozpływające się w ustach, wyrabiane z ziaren kakaowca przepełnionego nutą palonego drewna, karmelu i orzechów. Mmm pycha:)

5. Kosmetyki do pielęgnacji ciała

Lubię zapachy i stąd też bierze się moje zamiłowanie do pachnących kosmetyków takich jak: balsamy do ciała, peelingi, płyny i żele do kąpieli.  Przyjemnie jest czuć, że skóra jest gładka i dobrze nawilżona. Czasami tylko rozum powstrzymuje mnie chęcią zjedzenia kremu, którego zapach jest wręcz powalający.

6. Artykuły i akcesoria piśmiennicze

Zainteresowanie przyborami kreślarskimi udzieliło mi się zanim wyrosłam jeszcze z pieluchy. Pierwsze zdobycze w postaci wiecznych piór odnalazłam w regałach prababci, która z perspektywy czasu była moją pierwszą nauczycielką kaligrafii. Do tej pory mam kilka piór, które pamiętają tamte czasy. Lubię pióra wieczne z cienką stalówką i tłokiem, choć i tymi z szerokimi stalówkami czy na naboje też nie pogardzę. W szufladach mam ukryte morze atramentu w co najmniej 3 kolorach a zdarza się, że i więcej. Czym jeszcze zdarzyło mi się pisać? Miałam krótką przygodę z tuszem kreślarskim i wciąż jeszcze przechowuję redisówki, rapitografy o precyzyjnych średnicach końcówek.

A wy na co lubicie wydawać pieniądze, aby sprawić sobie odrobinę przyjemności?

Reklamy

4 thoughts on “Małe szczęścia, czyli 6 rzeczy, na które lubię tracić pieniądze

  1. Kolejność przypadkowa: 1) książki (mam pokój biblioteczny), 2) zegarki („kocham” pewnego projektanta – ale go nie będę reklamować; natomiast na jego zegarki już dawno powinnam dostać dożywotnią zniżkę), 3) bilety lotnicze, 4) perfumy, 5) akcesoria do mojego ukochanego roweru 6) akcesoria do mojego aparatu fotograficznego.
    Co ciekawe – pozostaję obojętna na buty i kosmetyki 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s