Trzydziestkowe przemyślenia

30 – tka miała być nadejściem kryzysu, katastrofy, przełomu. Czy coś zmieniło samo przeskoczenie z 2 na 3 z przodu? Nic, ale to zupełnie NIC. Jednak to ja się zmieniam z upływem czasu i to zarówno w środku jak i na zewnątrz.

  • Myślisz o swoich rówieśnikach.  Porównujesz ich tryb życia, pracę a często zarobki. Cieszysz się, że rozwody, podziały majątku, ustalanie opieki nad potomstwem cię nie dotyczy. Niezrozumiałe jest dla ciebie bycie w związku z przyzwyczajenia, która jest nieatrakcyjna wizualnie i intelektualnie.
  • Myślisz o przeszłości. Zdarza ci się analizować błędy, które kiedyś się popełniło i wiesz, że nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Zresztą błędy popełniamy, aby się czegoś nauczyć, choć lepiej kiedy są one cudze niż nasze.
  • Wiesz, że kiedyś przyjdzie twój kres. Zdarza ci się korzystać z pomocy lekarza specjalisty, który nie jest dentystą bądź ginekologiem. Wiesz co to kolejki do NFZ, więc mimo płacenia comiesięcznego haraczu w postaci składek ZUS i tak leczysz się prywatnie.
  • Znajomi. Szkoda ci czasu na znajomości, które nic nie wnoszą do twojego życia i ludzi, którzy potrafią tylko zawodzić/zwodzić.
  • Pieniądze. Wiesz, że są potrzebne i cieszy cię ich posiadanie, kiedy możesz sobie pozwolić na kupno rzeczy, na które cię zwyczajnie stać oraz odwiedzić miejsca, o których dotychczas czytałeś tylko w książkach podróżniczych. Jednak wiesz też, że kasa jest nic nie warta, gdy  nie masz jej z kim wydawać, do kogo czujesz przysłowiową miętę albo masz motyle w podbrzuszu.
  • Wolność. Masz już osobiste osiągnięcia ale nadal czujesz, że świat stoi przed tobą otworem i jeszcze wiele przed tobą.
  • Kalendarz. Wiesz, że jeśli coś nie ma wyznaczonego terminu realizacji, to raczej nie zostanie to wykonane. Często łapiesz się na tym, że planujesz rozkład dnia, listę zakupów, dzieci.
  • Niepewność. Nagłe wahania franka przyprawiają cię o skok ciśnienia i kombinujesz jak domknąć miesięczny budżet.
  • Wygoda. Zaczynasz cenić komfort, za który jest skłonny zapłacić więcej.
  • Czas. Wiesz, że to dobro deficytowe cenniejsze nawet od pieniędzy.
  • Różnica wieku. Łatwiej ci się dogadać z osobą mającą 4 z przodu niż 2. Współczesne 2 z przodu mają inne postrzeganie świata.
  • Z sowy stajesz się skowronkiem. Budzisz się rano o 7 dlatego, że chcesz. Wiesz, że noc jest od spania a w dzień się pracuje.
  • Dystans. Weryfikujesz opowieści o szalonych imprezach trwających tygodniami i rozumiesz, że każdemu wolno pomarzyć.

… i choć któregoś dnia, kiedy dawno masz przekroczoną TRZYDZISTKĘ wiesz, że rok w tą czy w tamtą nie robi różnicy w twojej metryce. Kierujesz się za to zasadą, jeśli coś chcesz osiągnąć, to zrób to teraz, a nie czekasz do poniedziałku, nowego roku, świąt, urodzin czy imienin.

Reklamy

3 thoughts on “Trzydziestkowe przemyślenia

  1. Przede mną zaraz trzydziestka. I trochę się właśnie włącza mi myślenie, że na ileś rzeczy za późno, że nie zdążę czegoś zrobić itp. Ale nadal jestem sową i mam fajnych znajomych młodszych od siebie.

    Polubienie

  2. Chociaż do 30 brakuje mi jeszcze 3 lat, mogłabym się pod wszystkim podpisać. Szczególnie pod punktem 3. Niestety. Okazało się, że lekarzy jest więcej niż pierwszego kontaktu, dentysta i ginekolog 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s